Z czego się uczyć Business English


W poście „Czy warto chodzić na kurs Business English” trochę was zniechęciłam do chodzenia na kursy biznesu i zdaje się przemknęła tam moja niepochlebna opinia co do ‚podręczników’ z Business English. Nie chciałam was bynajmniej zniechęcić do nauki. Część nawet tzw. podręczników jest dobra.

Ale po kolei z czego można się uczyć:

IMG_20141221_212947

 

1. Warto zapatrzeć się w słownik. Ja posiadam ich kilka do BE:

– ‚Oxford Business English Dictionary for learners of English’ – słownik z którego obecnie najczęściej korzystam. Słownik jest cały po angielsku ale prócz wytłumaczenia słowa zawiera po kilka przykładów użycia. Fajne jest to, że co raz wplątane są ramki nazwane Vocabulary Building rozszerzające słownictwo oraz ramki Which Word? porównujące użycie takich słów które często tłumaczy się tak samo np. mój post o client/customer/consumer był na takiej ramce oparty inne to np różnice miedzy arrangement/agreement/contract/deal/deed.
Ponadto, jak to często bywa, w środkowej części słownika jest wkładka z przykładowymi mailami, memo, listami czy idiomami.

B. Hoszowska, G. Harald ‚Angielsko-polski słownik potocznego języka biznesu’ – nie jest to właściwie słownik a raczej glosariusz w połączeniu z podręcznikiem. Hasła podane są jak w słowniku. Jest wyjaśnienie po polsku i angielsku oraz przykłady użycia, przy czym nie ma podziału wg alfabetu a wg tematu np money matters, buying, selling, international finance … Myślę, że raczej dla fanów języka

-J. Jaślan, H.Jaślan „Słownik terminologii prawniczej i ekonomicznej, angielsko-polski” wyd. wiedza powszechna. Na studiach tłumaczeniowych bardzo przydatny i polecany. w tej chwili rzadko korzystam. Hasła z ang na pl brak przykładów użycia. Na końcu słownika wkładka z większością tłumaczonych na studiach tekstów np akt urodzenia, Angielski akt małżeństwa, Amerykański akt małżeństwa, akt zgonu, wzór testamentu, oświadczenie pod przysięgą, wzór pełnomocnictwa … – jednym słowem dla tłumaczy i studentów

2. Podręczniki

No i przechodzimy do nielubianych przeze mnie podręczników z Business English. Często typowe kursowe podręczniki bazują na tekstach z Financial Times czy The Economist do których robi się ćwiczenia. Myślę, że niewiele wnoszą branżowego słownictwa a po prostu takie słownictwo które można znaleźć w prasie. Takimi podręcznikami są np Intelligent Business i  Market Leader. Podręczniki mi się nie podobają ale w Market Leader podoba mi się test file. Ogólnie oba podręczniki wydane są przez to samo wydawnictwo i na ich stronie można sobie fragmenty każdego pooglądać i ewentualnie pobrać

http://www.pearson.pl/angielski/katalog-sklep/business-and-professional-english/market-leader-3rd-edition.html

trochę lepszy mi się wydaje Business Result (Advance). Podręcznik jest bardziej nastawiony na mówienie. Jest dużo ćwiczeń na komunikacje, podane są gotowe do użycia zwroty. Teksty już nie z Financial Times czy Economist ale za to uważam słabe, bardzo ogólne tematy, nieciekawe. Podobają mi się za to na końcu Practice Files ćwiczące słownictwo i mówienie

Kolejnym podręcznikiem, który akurat posiadam jest D. Świda „English for Business and Politics”. Jest to książka, która świetnie się sprawdzi w samodzielnej nauce zwłaszcza, że zawiera glosariusze z polskimi tłumaczeniami do każdego działu. Słownictwo tu jest już trochę bardziej specjalistyczne. Książka nie jest pięknym, kolorowym, wydrukowanym na śliskim papierze podręcznikiem (do czego w nauce języków obcych zdążyliśmy się już przyzwyczaić) a szarobiałą książką bez obrazków za to o niezłej merytorycznej treści. Książka jest podzielona na 12 rozdziałów w każdym od 4 do 10 unitów. Główne rozdziały to między innymi Economic and Political Relations, Fairs and Exhibitions, Companies and Entrepreneurs, Contracts, Deals and Tenders, on the Stock Market. Unity zaczynają się od tekstu który ma wytłuszczone trudniejsze wyrazy. Są one wytłumaczone w glosariuszach. Późiej są ćwiczenia: pytania do tekstu, wstawianie brakujących prepositions, kolokacje (bardzo przydatne, często w formie mind maps), zagadnienie gramatyczne i pytania do dyskusji. Teksty podręcznika są nagrane na dołączonej płycie mp3

 B.Mascull „Business Vocabulary in Use” –  książka z popularnej serii do nauki słownictwa tym razem w wydaniu Business English. Pięknie wydana (śliskie strony) kolorowa ale i merytorycznie dobra. Myślę, że najprostszy sposób do poszerzenia słownictwa z zakresu. 66 unitów o przeróżnej tematyce np pay and benefits, managers, executives and directors, manufacturing and services, telephoning, e-mails, negotiations itp.. – myślę, że pierwsze po co należy sięgnąć zaczynając naukę BE. Moja wersja książki jest z 2002 roku teraz są jakieś nowe wydania, tytuł ten sam tylko są dodane poziomy elementary, intermediate i advanced

J.Godwin, L. Strutt „Test Your Business Vocabulary in use. Advanced” Ćwiczenia do nowszej edycji powyższej książki, do poziomu advanced. Szczerze mówiąc mam je prawie nietknięte. Tochę tematy takie ‚ślelum polelum’ : the right skills, what is quality, striving for perfection, team building, preparing for the future, innovation , the it revolution …

3. Podręczniki przygotowujące do BEC

Na temat tych podręczników mam całkiem inne zdanie. Są bardzo przydatne, no ale przecież służą po to aby przygotować się do Business English Certificate. Dla tych, który przygotowują się od egzaminu polecam podręczniki z samymi już testami np. Cambridge BEC Higher 1, 2, 3 i 4 czy BEC Higher Testbuilder. ‚Readingi’ w tych testach są na tyle podobne do advanca, że myślę że można je sobie porobić przygotowując się do Advance aby poćwiczyć znaną już formę testu na trochę innej tematyce. Jeśli ktoś nie zdaje BEC to polecam podręcznik który przygotowuje do BEC, zawiera ćwiczenia o strukturze egzaminu ale jest na tyle ogólny, że można go traktować jako zwykły podręcznik do BE. Podręcznik to Business Benchmark Advance – student’s book. Jest to typowy podręcznik z elementami BEC ale oddzielnie można do niego kupić rodzaj ćwiczeń Business Benchmark Advance – study book, które wg mnie są świetne. Zawierają ćwiczenia takie jak w BEC ale przede wszystkim sporo słownictwa

4. Magazyn językowy Business English

IMG_20141221_212919

Business English Magazine jest pozycją dla uczących się angielskiego. Pismo wydawane jest prze wydawnictwo Colorful Media publikujące też popularne już English Matters. Ma podobną jak English Matters strukturę tzn. do każdego tekstu (tu z zakresu, gospodarki i światowego biznesu) drukuje obok tłumaczenia wytłuszczonych trudniejszych słówek. Do nauki słownictwa jest świetne, ale jest aż tyle idiomów i powiedzonek, że aż nie wydaje mi się żeby było to naturalne. Mam takie odczucie jakby to pisał Native Speaker specjalnie pod osoby uczące się angielskiego, tak by zrobić z tego lekcję, więc używa nadmiernie formalnego języka i dużo idiomów. Niemniej jednak jest to bardzo ciekawa pozycja a oprócz tekstów, na końcu są quizy, pytania, czasem różne dodatkowe artykuły do ściągnięcia ze strony. Ponadto zaznaczone artykuły można odsłuchać a do niektórych na stronie publikowane są nawet filmiki. Polecam zajrzeć, na pewno znajdziecie dużo nowego słownictwa.

5. Prasa (także wydania internetowe)

Czytać artykuły branżowe można za darmo. Niestety Financial Times i The Economist są płatne (w the Economist można 1 artykuł dziennie przeczytać) ale darmowy jest np the Telegraph i the Guardian i obie gazety mają zakładki branżowe business lub finance:

http://www.theguardian.com/uk/business

http://www.telegraph.co.uk/finance/

6. Internet

W internecie znajdziecie mnóstwo stron do nauki. Większość jest tylko angielskojęzyczna więc albo musicie już być na dobrym poziomie języka albo mieć samozaparcie by tłumaczyć. Polskie tłumaczenia oferuje np BBC

http://www.bbc.co.uk/polish/businessenglish/index.shtml

Polecam oczywiście, zaglądanie na mojego bloga 😉 Mam nadzieję, że tu tez znajdziecie dużo inspiracji do nauki 😉

A wy skąd uczycie się Business English?